Co na prawdę powoduje Halluxy i jak je leczyć?

Czy szpilki powodują powstawanie halluxów?

NIE, szpilki nie powodują same w sobie powstawania halluxów, chociaż często są za to obwiniane. Chodzenie na szpilkach może pogłębiać istniejący problem, ale samo w sobie będzie raczej przyczyniać się np. do powstawania płaskostopia, czy przykurcz ścięgien Achillesa, ale nie bezpośrednio do halluxów. ⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀
⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀
Skąd to wiadomo? Przebadano ponad 1000 kobiet pod kątem prawdopodobieństwa wystąpienia palucha koślawego w stosunku do noszenie szpilek i do historii rodzinnej występowania deformacji.⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀
U 88,8% osób z paluchem koślawym deformacja występowała także w linii rodzinnej, w tym 73,2% osób z halluxami nie nosiło regularnie szpilek.⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀
Natomiast w grupie osób noszących szpilki, gdzie w linii rodzinnej nie było występowania halluxa, tylko 2,8% badanych miało paluch koślawy. ⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀
⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀
Więc jak widzicie – najważniejszy był czynnik genetyczny- jeżeli twoja mama lub babcia je miała, jest duże prawdopodobieństwo,że też będziesz je mieć.⠀⠀⠀

Co powoduje powstawanie halluxów?⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀

Wiecie już, że to raczej nie szpilki, lecz inne czynniki predysponują do powstawania halluxów.⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀
Jakie czynniki? Jest tego na prawdę sporo, każdy przypadek jest indywidualny i ma inną biomechaniczną przyczynę, więc wymienię te najczęstsze. ⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀
🔷Nieprawidłowy kształt powierzchni stawu śródstopno-palcowego, co już samo w sobie pretenduje do tego, że paluch będzie się nam źle układał.Badania wykazują znaczną (ok 80%) dziedziczność schorzenia. Dziedziczymy kształt nosa czy oczu, ale także kształt powierzchni stawowych. ⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀
🔷ograniczenia ruchomości palucha- paluch powinien się prostować do kąta 50-70 stopni, jest to absolutnie konieczne do prawidłowego chodu – jeśli tak nie jest – stopa ustawia się na zewnątrz i odrywa od ziemi po wewnętrznej krawędzi dużego palca, w długotrwałym rachunku obciążania otrzymujemy właśnie halluxa (ograniczenie ruchomości może być spowodowane budową stawu lub kontuzjami i przeciążeniami).⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀
🔷ograniczenie rotacji zewnętrznej w stawie biodrowym – także to wywołane funkcjonalnym osłabieniem rotatorów zewnętrznych biodra i jak i nadaktywnymi rotatorami wewnętrznymi – mięśnie ustawiają nam całą kończynę wewnętrznie – zaburzona oś to także zaburzone przetaczanie stopy – w tym przypadku znów wewnętrznie obciążany paluch na skutek działania sił może zostać „halluxem”.⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀
🔷zaburzenie ustawienia osi kończyny: biodra-kolano-stopa, spowodowane wszelkimi zaburzeniami budowy stawów a więc biomechaniki kończyny – kolana koślawe, stopy płasko koślawe, dysplazje i zwyrodnienia stawu biodrowego.⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀
🔷nadmierne napięcie zginacza lub prostownika palucha i osłabienie odwodziciela palucha – wynikające z napięć w całych łańcuchach mięśniowych i strategią organizmu na zachowanie równowagi, często powiązane w wiotkością więzadłową i płaskostopiem. ⠀

 

Jak leczyć halluxy⠀⠀⠀

W skrajnych przypadkach jest oczywiście potrzebna operacja, jednak nie gwarantuje to, że problem nie powróci, jeśli nie będziemy pracować nad prawidłowym wzorcem ruchowym kończyny i nie zbalansujemy osi kończyny. Bardzo ważna jest profilaktyka, zanim problem będzie na tyle duży, że nie da się z nim już nic poza operacją zrobić.  Wizyta u doświadczonego fizjoterapeuty, który przebada Cię dokładnie pod kątem zaburzeń mechaniki jest konieczna.
Ważnym elementem jest też terapia manualna i rozluźnienie nie tylko samego palucha, ale również sprawdzenie i mobilizacja biodra i kolana.  Terapeuta powinien także dobrać odpowiednie ćwiczenia. Przy współistniejących stanach zapalnych terapię należy uzupełnić zabiegami z fizykoterapii oddziałującymi przeciwzapalnie.

⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀

Fibromialgia – czy fizjoterapia i masaż pomaga

Fibromialgia jest jak choroba „ufo” – jest niezidentyfikowana, jest chorobą, ale do jej diagnozy nie ma żadnych rzetelnych badań diagnostycznych.
Z definicji podawana jest jako choroba reumatyczna tkanek, jednak nie ma specyficznych badań, które potwierdzają diagnozę. Badania krwi pod kątem czynników reumatoidalnych nie wykazują nieprawidłowości.

Wiele objawów fibromialgii jest szalenie niespecyficznych: to znaczy, że mogą być objawami praktycznie wszystkiego…
Bóle głowy – zdarzają się każdemu.
Większość chorób powoduje zmęczenie!
A ból ​​jest najbardziej podstawową odpowiedzią na biologiczne obciążenia.
Wiele osób ma depresję, lęk, bezsenność lub wszystkie powyższe.
Objawy fibromialgii są jak lista najczęstszych cierpień ludzkości.
DOPIERO GDY WYSTĘPUJĄ RAZEM – silny, nieubłagany wzór, zdominowany przez ból – należy poważnie traktować ideę FIBROMIALGII.
A co tak na prawdę do tej pory wiemy na temat fibromialgii jeśli chodzi o badania naukowe?
– w 2017 r. Bäckryd i wsp. Badali markery stanu zapalnego u pacjentów z fibromialgią znacznie bardziej szczegółowo niż kiedykolwiek wcześniej i stwierdzili „rozległy profil zapalny” – oczywiście pytanie brzmi – skąd bierze się stan zapalny?
– Jednym z ciekawszych badań jest badanie Dr. Hollmana z 2008 roku. U Pacjentów z fibromialgią wykonano badanie dynamiczne MRI, które wykazały, że niewielki ucisk (czyli niewielką mielopatię) na rdzeń kręgowy występowało u szokująco wysokiego odsetka ( 70%) pacjentów z fibromialgią i przewlekłym rozległym bólem.
– I tu dochodzimy do kolejnego kawałka układanki – podrażnienie i ucisk szyjnego rdzenia kręgowego może powodować silne pobudzenie autonomicznego układu nerwowego, a tym samym wpływać na markery biochemiczne odczynu zapalnego.
Jednak w dalszym ciągu jest zbyt mało badań, aby fibromialgia z choroby „UFO” stała się schorzeniem o znanej etiologii.
To co wiadomo na pewno – dzięki fizjoterapii można w skuteczny sposób mobilizować układ nerwowy, przyczyniając się do zmniejszenia objawów mielopatycznych. Badania kliniczne mówią też o znacznym wpływie ćwiczeń fizycznych na zmniejszenie objawów bólowych.

Skoro Fibromialgia wydaje się charakteryzować obiektywnymi zmianami biochemicznymi, a ucisk na rdzeń kręgowy jest znaczącym czynnikiem powodującym pobudzenie układu autonomicznego (co wcześniej składano na winę ‚STRESU:), charakterystyka jej mechanizmów jako zasadniczo idiopatycznych lub nawet psychogennych powinna być postrzegana jako zdecydowanie nieaktualna.

Dlaczego warto chodzić boso (nie tylko latem po plaży)

👣CZY CHODZENIE BOSO JEST ZDROWE?
👢 A może lepiej ZAŁOŻYĆ SZTYWNE BUTY, bo chodzenie boso może powodować PŁASKOSTOPIE?
JAKA JEST PRAWDA

Lato w pełni, cześć z Was na pewno spędza wakacje nad morzem. Dla mnie zawsze kojarzy się to z przyjemnością długich spacerów brzegiem morza boso. Ale czy jest to zdrowe? Czy w ogóle chodzenie boso jest zdrowe i nie przeciąża naszych stóp? Czy lepiej może spacerować w butach?

Czy zdarzało Wam się słyszeć że najlepszy but zarówno dla dzieci jak i dorosłych to but stabilny, twardy, ze sztywnym zapiętkiem, a chodzenie boso będzie powodować płaskostopie lub inne problemy ze stopami, Otóż zdecydowanie NIE, to tak nie działa. „Zakuwając” stopy w wieku dziecięcym w stabilne buty odbieramy im zdolność adaptacji do podłoża i naturalnego wypracowania mięśni stóp. Niemal każdy wie, że przy problemach bólowych kręgosłupa nie należy zbyt długo nosić gorsetu stabilizującego, bo rozleniwia i osłabia mięśnie. Więc dlaczego większość osób sądzi, że w przypadku stopy będzie to działać inaczej?  (Zaznaczam, że dotyczy to dzieci normalnie rozwijających się, z tendencją np. do koślawości pięty czy płaskostopia, ale bez wad wrodzonych stopy, bo tu postępowanie będzie zdecydowanie inne dla każdego przypadku)

Tak naprawdę chodzenie boso jest najbardziej naturalnym  sposobem chodzenia.

Ponoć już Hipokrates pisał pisał o tym że najlepsze obuwie to brak obuwia. W dzisiejszych czasach na europejskich ulicach raczej nie spotkamy osób chodzących boso, natomiast na przykład w Azji -oczywiście też ze względu na dużo cieplejszy klimat, osób chodzących boso jest całkiem sporo (pomijając sam fakt że np. w świątyniach, które często mają powierzchnię wielu hektarów ludzie mają nakaz chodzenia boso – nie można wnosić tam butów)
Dlaczego chodzenie boso jest zdrowe i czy warto jak najczęściej zrzucać buty i skarpetki i chodzić boso czy to po mieszkaniu po trawie  w ogródku czy maszerując boso po piaszczystej plaży?

Trening dla stóp

Przede wszystkim chodzenie boso to doskonały trening dla naszych stóp. Kiedy oswobodzimy stopy z obuwia, które bardzo często spełnia rolę stabilizującą stopę, otrzymują one możliwość pełnej pracy. Przede wszystkim mięśnie zaczynają  dużo bardziej pracować  w prawidłowych dla siebie wzorcach. Poprawia się motoryka i bardziej zwracamy uwagę na to jak ustawiamy stopę przy pierwszym kontakcie z podłożem  i w jaki sposób ją od tego podłoża odrywamy.
 Jest to oczywiście  na początku bardzo duży wysiłek dla stopy  Jeśli do tej pory w ogóle nie chodziliście boso polecam rozpocząć tą aktywność od krótkiego chodzenia na przykład najpierw w domu.  Jeśli stopa zupełnie nie jest dostosowana do tego typu aktywności i ma ograniczoną ruchomość ze względu na wcześniejsze  chodzenie w sztywnych butach lub dawne urazy, przejście 5 km plażą może skończyć się bolesnością w okolicy stawu skokowego lub mięśni łydek lub zapaleniem rozcięgna podeszwowego, więc warto się wcześniej przygotować do takiej aktywności, wskazówki znajdują się w ostatnim akapicie.

Buty kontra chodzenie boso u małych dzieci

Jak często dzieci słyszą od rodziców: załóż buty/kapcie. Jak często maluchy ściągają sobie skarpetki czy buciki, żeby po domu chodzić boso?
Dzieci rozwijają się w zaprogramowany przez naturę sposób. To że w wieku niemowlęcym występują odruchy rozwojowe determinujące rozwój układu nerwowego i napięcia nerwowego (ATOS, STOS, itp, mamy niemowlaków wiedzą o czym mówię) jest czymś oczywistym i naturalnym. Naturalne jest także to, że w wieku kiedy dziecko zaczyna chodzić, natura jest zaprogramowana na to, aby stopa, jako główny element podporu naszego ciała, odpowiednio się wykształciła i miała odpowiednią ilość bodźców aby prawidłowo się rozwinąć. Zakuwając stopę w buty odbieramy jej możliwość prawidłowego rozwoju. Jeśli po piątym roku życia zaczynasz zauważać że coś ze stopami jest nie tak – tendencja do płaskostopia lub koślawości pięty, powinieneś udać się do fizjoterapeuty w celu dobrania odpowiednich ćwiczeń aby poprawić jej kontrolę i rozwój, a nie zakuwać w stabilizujące buty.

Wpływ na receptory, układ nerwowy i uważność

chodzenie boso  w doskonały sposób wpływa także na pobudzenie receptorów na stopach. Stopa jest jednym z bardziej unerwionych powierzchni na naszym  unerwionych powierzchni na naszym ciele.  Na podeszwie stopy znajduje się około 72 tysięcy receptorów nerwowych. Jeśli spojrzymy na podejście Medycyny Wschodu wyraźnie widzimy że łączy ona oddziaływania na receptory na stopach z pracą narządów wewnętrznych.  Samo chodzenie boso zwiększa też bardzo znaczne  ukrwienie stopy
chodzenie boso jest też doskonałym sposobem na zwrócenie uwagi na własne ciało – sygnały podchodzące z podłoża, odczuwanie tego co znajduje się pod podeszwą stopy co w doskonały sposób przyczyna się do zwiększenia świadomości własnego ciała.

Chodzenie boso hartuje ciało.

„Załóż kapice, bo się przeziębisz!” Na pewno w swoim domu usłyszeliście to chociaż raz z ust zatroskanej mamy… Tak na prawdę chodzenie boso hartuje nasz organizm -przede wszystkim poprzez poprawę krążenia, ukrwienia i bodźcowanie układu nerwowego. Pan Kneipp, prekursor leczenia uzdrowiskowego i wodolecznictwa zalecał swoim pacjentom codzienne spacery boso po trawie. Takie metody zalecane są też przez wielu naturopatów.

Podsumowując – jak zacząć chodzić boso?

 Chodzenie boso wspaniale wpływa na mobilizację i wzmocnienie stawów i mięśni stopy.
Jeśli dotąd nie chodziłeś boso zacznij na początek przez jakiś czas wykonywać lekkie ćwiczenia mobilizujące stopę – rozciąganie łydki, krążenia stóp. Następnie rozpocznij chodzenie od krótkich odcinków, pokonywanie dłuższych w momencie kiedy stopa nie jest do tego przystosowana może grozić kontuzją.
W tej chwili na rynku jest sporo modeli butów do naturalnego chodzenia i biegania – (buty minimalistyczne/barefoot) które zapewniają komfort imitując chodzenie boso z zapewnieniem ochrony dla skóry stóp. Nie oszukujmy się, w dzisiejszych czasach, jeśli nie mamy swojego ogródka lub nie mieszkamy 500 metrów od plaży chodzenie boso w terenie może skończyć się uszkodzeniem skóry stóp.
Wybieraj na początku teren płaski, później stopniowo bardziej zróżnicowany.
Chodzenie boso jest jednym z najlepszych sposobów na wzmocnienie stopy, stymulację układu nerwowego, ćwiczenie świadomości ciała poprzez skupianie się na bodźcach płynących ze stopy i jej kontakcie z podłożem.

Opuchlizna z tyłu, pod kolanem. Czym może być?

Czym może być opuchlizna z tyłu, pod kolanem?

To bardzo ważny problem – opuchlizna z tyłu, pod kolanem, może wiązać się nie tylko z problemem ze stawem kolanowym – głównie kaletkami okolicy kolana, zmianami zwyrodnieniowymi kolana i łąkotek, ale także zakrzepicą, która może prowadzić do zatorowości płucnej i w rezultacie nawet śmierci.
Zapraszam do obejrzenia filmu.
Dodatkowo artykuł o cyście/torbieli dołu podkolanowego znajdziecie POD TYM LINKIEM.

 

 

 

Torbiel Bakera – leczenie i fizjoterapia

Torbiel, lub używana zamiennie nazwa – cysta Bakera, wprawia w przerażenie Pacjentów, którzy otrzymują wynik badania USG bądź rezonansu magnetycznego z taką diagnozą. Czym jest ten twór i czy przede wszystkim jest groźny dla Twojego zdrowia?

Czym jest cysta Bakera, czyli torbiel podkolanowa?

Cysta/torbiel Bakera to zamknięta, patologiczna struktura w obrębie dołu podkolanowego. Torbiele nie są strukturami złośliwymi, tylko uwypukloną strukturą, najczęściej w miejscu kaletki brzuchato-półbłoniastej, wypełnioną płynem lub substancją galaretowatą. Torbiel jest najczęściej połączona z jamą stawu kolanowego i może mieć różny kształt i wielkość – od bardzo małych, nie sprawiających problemów bólowych, po duże, jak w przypadku jednej z moich pacjentek, która trafiła na terapię z torbielą o wymiarach 8×2,5×4 cm.

Torbiel powstaje zazwyczaj jako efekt przeciążenia stawu kolanowego lub jego zmian zwyrodnieniowych – chondromalacji czy uszkodzenia łąkotek. Wtedy płyn maziowy, który jest naturalnie wytwarzany, zaczyna być produkowany w znacznie większych ilościach, przyczyniając się do powstania torbieli.

Występowanie torbieli możemy podejrzewać, jeśli występuje ból kolana z uczuciem rozpychania pod kolanem lub ciągnięcia. Cechą charakterystyczną przy badaniu manualnym jest obrzęk lub występowanie wybrzuszenia z tyłu kolana – w dole podkolanowym. Dla potwierdzenia diagnozy najlepiej jest zawsze wykonać USG lub rezonans magnetyczny. Zdarza się, że cystę wykrywa się przypadkowo przy badaniach Dopplera kończyn dolnych.

Torbiel Bakera – objawy

Do najbardziej charakterystycznych objawów torbieli Bakera należą:

  • dobrze wyczuwalna wypukłość pod skórą,
  • ból stawu kolanowego, który nasila się przy długim chodzeniu lub obciążeniu kolana
  • obrzęk stawu kolanowego
  • problemy ze zginaniem i prostowaniem stawu
  • ucieplenie i zaczerwienienie skóry podkolanem
  • może pojawić się drętwienie łydki (większe torbiele, tak jak przytoczona powyżej w tekście torbiel mojej pacjentki, zaczynają naciskać na naczynia krwionośne oraz nerwy, w niektórych przypadkach pękają i rozlewają się na okoliczne tkanki)

Pęknięta cysta Bakera

Zdarza się, że cysta, zwłaszcza jeśli jest sporych rozmiarów, potrafi samoczynnie pęknąć. Może się w takim przypadku pojawić ból promieniujący do łydki. Często zdarza się, że w ten sposób dochodzi do wchłonięcia cysty, czasami struktura ponownie wypełnia się płynem.

Rehabilitacja torbieli Bakera

Na działania będą składać się przede wszystkim techniki manualne mające na celu zmniejszenie napięcia otaczających tkanek, przywrócenie zakresu ruchu w stawie, zmniejszenie stanu zapalnego i i zwiększenie cyrkulacji krwi w celu wchłonięcia struktury torbieli. Podczas terapii najbardziej przydatne techniki to

  • terapia tkanek miękkich
  • terapia manualna
  • stretching i indywidualnie dobrane ćwiczenia. W zależności od przyczyny powstania cysty może być to problem z chondromalacją, łąkotką; mięśniami – grupą kulszowo-goleniową, przywodzicielami. Ponieważ wzorce kliniczne mogą być zupełnie inne ważne jest indywidualne dobranie ćwiczeń.
  • fizykoterapia mająca na celu przyśpieszenie gojenia – laser, pole magnetyczne, fonoforeza, jonoforeza
  • suche igłowanie – w celu zmniejszenia napięcia otaczających struktur powięziowych
  • kinesiotaping

Leczenie poza rehabilitacją

W przypadku dużych torbieli występujących ze stanem zapalnym można zastosować leczenie farmakologiczne, polegające na złagodzeniu stanu zapalnego.

Jeśli chodzi o interwencję chirurgiczną:

  • nakłucie cysty i odciągnięcie z niej płynu
  • przeciwzapalne ostrzyknięcie sterydami (powinno być wykonane po ewakuacji płynu, w innym przypadku „dopompowanie” zastrzyku w i tak napuchniętą strukturę, może powodować pogorszenie stanu)
  • w przypadku bardzo dużych cyst i nieskutecznego leczenia powyższymi formami, wykonuje się artroskopowe usunięcie torbieli Bakera

 

Torbiel Bakera fizjoterapia i rehabilitacja – Warszawa, Żoliborz, Bielany

Ból kręgosłupa w podróży

Kręgosłup i mięśnie przykręgosłupowe to system, który kocha ruch – w ruchu mięśnie pracują w cyklu skurcz-rozkurcz – natleniając się i dostarczając sobie substancje odżywcze, ruch także nawadnia dyski międzykręgowe. Natomiast zdecydowanie nie lubi długiego siedzenia w wymuszonej pozycji – mięśnie pracują statycznie, ciągle trzymają pozycję, nie mogąc się rozluźnić i dotlenić – więc siedzenie, zwłaszcza podczas długogodzinych podróży zdecydowanie całemu układowi nie służy.

Jeśli wybierasz się w podróż i masz już ból pleców? Albo boisz się dłuższej podróży, zarówno samolotem jak i samochodem, bo wiesz, ze za każdym razem długie siedzenie wywołuje ból. Lub jesteś po operacji kręgosłupa szyjnego lub lędźwiowego?

Oto kilka rad:

Jeśli już bolą Cię plecy, a musisz wybrać się w dłuższą podróż, zawsze najlepszym pomysłem jest wizyta u fizjoterapeuty. Nawet jeśli od razu na pierwszej wizycie nie uda się technikami manualnymi zmniejszyć bólu do zera (a to zależy od wielu czynników) to na pewno terapeuta udzieli Ci wskazówek, jak sobie radzić z bólem podczas podróży i indywidualnie dobierze zalecenia. To co możesz zrobić doraźnie, to przede wszystkim:

– przed podróżą oklej plecy kinesiotapingiem – dynamiczne plastry naklejone w odpowiedni sposób zmniejszą dolegliwości bólowe
– poproś fizjoterapeutę o kilka ćwiczeń lub rady odnośnie przyjmowania pozycji podczas podróży i ćwiczenia, które możesz wykonywać aby ulżyć w bólu
– pamiętaj o zabraniu środków przeciwbólowych

W podróży- przede wszystkim słuchaj swego ciała – jeśli czujesz że w pozycji jest nie wygodnie, to sygnał że czas się poruszać. Staraj się robić przerwy co godzinę – półtorej, aby chwilę pochodzić lub porozciągać.

Podczas podróży samochodem:

  •  koniecznie dopasuj ergonomię siedzenia – ustaw odpowiednio wysokość siedzenia i kąt nachylenia fotela – nawet jeśli jedziesz jako pasażer. Jeśli masz problem z dolnym odcinkiem kręgosłupa, możesz również zaopatrzyć się w piankowe podpórki/poduszki lędźwiowe, mocowane do fotela
  • Jeśli masz problemy z odcinkiem szyjnym, możesz zastosować kołnierz stabilizujący, ale tylko wtedy, jeśli nie jesteś kierowcą. Dla kierowców stosowanie kołnierza jest zabronione. Możesz także wykorzystać rogal podróżny, który doskonale podpiera odcinek szyjny.
  • Przy problemach z odcinkiem lędźwiowym możesz zastosować pas lędźwiowy.
  • Szczególnie uważaj na progi zwalniające i dziury – pokonuj je z taką prędkością, aby nie szarpało. Jeśli jedziesz jako pasażer poinstruuj kierowcę, aby ostrożnie pokonywał dziury czy progi zwalniające (uwierzcie mi, miałam kilku pacjentów z problemem bólowym, którzy sami, wiedząc że po drodze do mnie mieli progi zwalniające, wybierali dalszą drogę – bez progów, przy ostrych problemach bólowych strach przed nie kontrolowanym szarpnięciem jest na prawdę duży)

Podczas podróży samolotem:

  • wybierając miejsca, staraj się kupić te przy przejściu, tak aby móc jak najczęściej wstawać i się poruszać; warto także wybrać te miejsca ze zwiększonym miejscem na nogi, to zdecydowanie zwiększy komfort; o biznes klasie nie wspomnę – jeśli masz taką możliwość,a bolą Cię plecy i planujesz lot powyżej 6 godzin to nawet się nie zastanawiaj…
  • podczas lotu wstań, przeciągnij się, zrób kilka ćwiczeń: wyciągnij ręce do góry raz lewą,raz prawą – tak aby ciągnął cię bok, przeciągnij się, zrób kilka krążeń ramionami- nie przejmuj się że ktoś dziwnie na Ciebie patrzy, dajesz innym dobry wzór!
  • Zadbaj o komfort podroży w samolocie – korki do uszu, zaślepki na oczy, KONIECZNIE ROGAL pod głowę – ja mam taki 2in1 – może być rogalem albo poduszką – znakomicie sprawdza się w długich trasach; osoby z problemami z krążeniem powinny zabrać nogawki kompresyjne (takie jak do biegania)
  • nawadniaj się – podczas lotu bardzo łatwo o odwodnienie,a odwodnienie wiąże się z zaburzeniami gospodarki mineralnej- organizm jest po prostu zmęczony
  • w zasadzie powinnam skupić się na problemie bólu, ale zwłaszcza kobietom polecam zabranie na pokład kremu do twarzy 😉 powietrze z nawiewów wysusza skórę ( a nawiewy trzeba koniecznie otwierać – badania mówią, że ilość bakterii w powietrzu z nawiewów jest znacznie mniejsza niż przy zakręconym nawiewie) , nie dość że bolą plecy, to jeszcze dochodzi dyskomfort kosmetyczny – a pamiętajcie – nastrój zawsze wpływa na odczucia bólu

 

Link do ćwiczeń w podróży podczas jazdy samochodem – kliknij TU – w trakcie tworzenia

Link do  ćwiczeń w podróży podczas lotu – kliknij TU – w trakcie tworzenia

 

 

 

Idiopatyczny ból barku – co ma wspólnego z miednicą?

Jak miednica bezpośrednio anatomicznie łączy się z odległym stawem barkowym i jak dysfunkcje w odcinku lędźwiowym mogą powodować ból barku?
 
Dzisiaj opowiem Wam o niesamowitym mięśniu, który łączą ze sobą wiele strategicznych biomechaniczne elementów naszego układu ruchu i jest największym mięśniem naszego ciała.
Mięsień najszerszy grzbietu (latissimus dorsi), bo o nim mowa przyczepia się, a więc łączy ze sobą następujące struktury:
rozpoczynając od miednicy – grzebień krzyżowy pośrodkowy, warga zewnętrzna grzebienia biodrowego (w jego tylnej trzeciej części)
wyrostki kolczyste 6 dolnych kręgów piersiowych i wyrostki kolczyste kręgów lędźwiowych
powierzchnie zewnętrzną 9 do 12 żebra
u ok. 40% populacji przyczepia się również na dolnym kącie łopatki
przyczepem końcowym jest grzebień guzka mniejszego kości ramiennej
 
👉Funkcja anatomiczna :przywodzi, obraca do wewnątrz i prostuje ramę, jest także pomocniczym mięśniem wdechowym oraz wydechowym
 
Jak widzicie, łączy ze sobą kluczowe punkty biomechaniczne. Jego napięcie może wpływać na wszystkie wymienione składowe, więc będzie transferować problemy z jednej okolicy, gdzie się przyczepia, na inną. Jest to jeden z głównych mięśni, który zawsze badam, gdy przychodzi do mnie Pacjent z bólem barku. Przy bólach występujących w trakcie ruchu, szczególnie unoszenia ramienia, często już podczas badaniu delikatna zmiana napięcia poprzez ucisk miednicznych przyczepów mięśnia najszerszego zmniejsza lub niweluje objawy Pacjenta.
Ponieważ bark jest stawem, którego stabilizacja zależy w głównej mierze od napięcia i balansu mięśni (a nie tak jak jest to w przypadku np. biodra od panewki stawowej i mocnych więzadeł) dlatego każda, nawet mała zmiana aktywacji mięśni będzie wpływała na mikro zmiany w ustawieniu i mechanice stawu.
W organizmie nic nie dzieje się bez przyczyny, dlatego przy bólach barku, które pojawiają się bez urazu czy przeciążenia, bardzo ważna jest analiza ustawienia nie tylko miednicy, ale klatki piersiowej, ustawienie barków czy wszelkich asymetrii tułowia. Przy bólach barku zdarza się, że problem leży jeszcze głębiej – na przykład w układzie wisceralnym, ale o tym napiszę innym razem…  Tylko dokładne badanie przyczynowo skutkowe gwarantuje dobrą diagnozę i skuteczną terapię.

Wesołych i zdrowych Świąt!

Radosnych Świąt Bożego Narodzenia!
Życzę Wam abyście odpoczęli, skupili się nad tym co jest w życiu ważne, nad ralacjami z bliskimi ale też nad „relacją” z samym sobą. Zastanowili się nad tym co nam w życiu szkodzi, a co wspomaga rozwój!
Aby dobrze wytyczyć cele na Nowy Rok i znaleźć magiczny balans!
Dbajcie o siebie!

 

Rezonans, dyskopatia i co dalej – postępowanie fizjoterapeutyczne

Znaczna większość pacjentów, których przyjmuję w gabinecie na Żoliborzu to pacjenci  z bólami kręgosłupa (dyskopatie, problemy napięciowe)

Dziś chciałam Wam przedstawić dwa przypadki, gdzie badania obrazowe pacjentów były fatalne a stan kliniczny obecnie jest niemal bez bólowy – czy to znaczy, że badania obrazowe „wyzdrowiały”?
Absolutnie nie – obraz z Rezonansu jest tak samo kiepski jak był, ale chcę zwrócić uwagę na jedną ważną rzecz – BÓL to nie tylko wynik badania obrazowego – to wynik całej biomechaniki ciała, stanu tkanek miękkich, zaburzeń metabolicznych i sensytywności układu nerwowego.

 

Zdjęcie pierwsze – tak masywne zmiany zwyrodnieniowe, że dysku na poziomie L4-L5 po prostu NIE MA – L4 i L5 zlały się „w jeden krąg”

Zdjęcie drugie – pacjent z masywnymi osteofitami i degeneracją dysku na poziomie L5-S1. Tak, tego zaznaczonego w kółku „dziobu kostnego” powinno nie być. Narośl kostna może zacząć uciskać na okolicę pęcherza…

Dzisiaj post o tym, dlaczego badania obrazowe czasem są szalenie istotne a czasem… zupełnie nie.
W 90% pacjentów badania obrazowe są tylko dodatkiem, bo bardzo wiele da się wywnioskować z badania klinicznego, zachowania objawów – bardzo specyficznych dla danego typu problemu bólowego, badania manualnego i funkcjonalnego.
Oczywiście ideałem było by, gdyby każdy przychodzący do mnie Pacjent posiadał wykonany aktualny rezonans magnetyczny – wtedy wiem, że nie ma guzów, torbieli w obrębie układu nerwowego, sekwestrów dysku czy złamań kręgów.
Bo w takich odbiegających od statystyki przypadkach bez MRI zdarza się że wzorzec kliniczny jest nietypowy i ciężki do prowadzenia w terapii.
Czasami trafiam na te 10 % gdzie w badaniu „coś nie gra”, pogarsza się, zachowuje nietypowo.
I wtedy, gdy wysyłam pacjentów na MRI, zdarza się że trafiam na tak nietypowe obrazy.

Obaj Pacjenci mają się dobrze.
Pierwszy – czasem go pobolewa, ale jak na swoje 85 lat ma się cudownie Właściciel drugiego MRI jest obecnie zupełnie bez dolegliwości bólowych, aktywnie pływa i ćwiczy.

 

Dyskopatia, sakralizacja, osteofity, zwyrodnienia – to po prostu fizjologia!

Dlaczego to piszę? Bo część z moich pacjentów choruje już na same wyniki obecności dyskopatii w badaniach obrazowych…
O jej,mam dyskopatię, skoliozę 1 stopnia, itp.

CO NAJWAŻNIEJSZE – badania naukowe mówią o tym, że u ludzi NIE MAJĄCYCH PROBLEMÓW BÓLOWYCH w grupie dwudziestolatków przepuklinę dysku ma 30% badanych a w grupie pięćdziesięciolatków 60% badanych!!!

Badania możecie przeczytać TU https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC4464797/

Czyli mówiąc o dyskopatii – w pewnym wieku jest to po prostu fizjologia starzenia organizmu, a nie patologia. Ważne jest co się dzieje z całym organizmem.
Zdarza się tak, że jest przepuklina uciskająca na korzeń, ale główną przyczyną bólu jest na przykład niestabilność tego segmentu i wtedy dużo ważniejsza w terapii jest odpowiednia stabilizacja całego układu – ćwiczenia i kontrola motoryczna.
Ale zdarzają się też takie przypadki, kiedy MRI bardzo ułatwia terapię.
Fizjologia działa tak, że organizm może zaadoptować się do wielu dysfunkcji, ale procesów gojenia nie da się czasami przeskoczyć,więc u takich pacjentów procesy zdrowienia będą przebiegał dłużej.
Niestety, w takich nietypowych przypadkach trzeba uzbroić się w cierpliwość a terapeuta musi odjeść od typowych schematów terapeutycznych, ale jak widać po powyższych przykładach MOICH PACJENTÓW, wszystko jest do osiągnięcia

Najważniejsza jest zawsze odpowiednia fizjoterapia- terapia manualna, wspomaganie fizykoterapią, odpowiedni dobór ćwiczeń – indywidualny dla każdego przypadku

Agnieszka Anszczak Terapia
Gabinet Terapii Manualnej i Fizjoterapii Żoliborz