Czy kręgosłup powinien mieć zaznaczone krzywizny- lordozę i kifozę?

 

W poniższym artykule wyjaśniam dokładnie zagadnienia poruszane w zabawie „Medyczne FAKTY i MITY” na moim fanpage Anszczak Terapia.

TAK, jest to fakt – zdrowy kręgosłup powinien mieć zaznaczone krzywizny – lordozę szyjną i lędźwiową oraz kifozę piersiową.

Po co nasz kręgosłup ma lordozę i kifozę,  czy nie lepiej gdyby był zupełnie prosty?

Otóż nie. Twój kręgosłup codziennie poddawany jest wielu obciążeniom – daje ci wsparcie by stać prosto, oraz elastyczność abyś mógł się zginać. Daje podporę pod głowę, stabilny punkt dla ruchu kończyn. Owe wygięcia zwiększają biomechaniczną odporność kręgosłupa na obciążenia, umożliwiają oraz „amortyzują” ruchy. Kręgosłup zupełnie prosty, byłby w znacznie mniejszym stopniu odporny na obciążenia. (Wynika to z zasad fizyki, ale pozwólcie, że nie będę tu przytaczać dokładnych wzorów i wyliczeń.)

Czym jest lordoza i kifoza?

Spójrzcie na poniższą rycinę:

Pierwszy kręgosłup z lewej to zdrowy kręgosłup, gdzie wygięcia kształtują się następująco:

  • lordoza szyjna, czyli lekkie wygięcie do brzucha (pomarańczowy odcinek)
  • kifoza piersiowa – wygięcie do tyłu (zielony odcinek)
  • lordoza lędźwiowa – znów lekkie wygięcie do brzucha (różowy odcinek)

Drugi kręgosłup przedstawia skoliozę, czyli trójpłaszczyznową deformację, której omówieniem zajmiemy się innym razem.

Dwie ostatnie ryciny prezentują pogłębienie krzywizn. Trzeci rysunek to zwiększona kifoza piersiowa,czwarty rysunek to zwiększona lordoza lędźwiowa. Warto zwrócić uwagę, że zarówno zbytnio pogłębione krzywizny, jak ich zniesienie fizjologicznie nie sprzyjają właściwemu obciążeniu kręgosłupa – prowadzi do jego przeciążeń i zmniejszenia odporności do przenoszenia obciążeń.

Należy podkreślić że samo pojęcie kifozy lub lordozy nie jest jednostką chorobową (co jest często mylone), dopiero zwiększona kifoza piersiowa (hiperkifoza) lub zwiększona lordoza lędźwiowa (hiperlordoza), a także zniesienie krzywizn-  stanowią patologię. Niestety jako terapeuta często spotykam się z tym, że opisaną na RTG „zaznaczoną lordozę lędźwiową” pacjenci z góry, nie znając zagadnienia traktują, jak poważne schorzenie, będące źródłem ich problemów, co oczywiście nie jest prawdą.

Przy analizowaniu krzywizn kręgosłupa należy mieć zawsze na uwadze, że cały układ kręgosłupa musi znajdować się w równowadze biomechanicznej, więc zaburzenie na jednym odcinku będzie wpływało na zaburzenie w innym.

W przypadku odcinka szyjnego najczęściej będziemy mówić o zniesieniu lordozy – dużo rzadziej zdarza się jej zwiększenie. Jest to głównie spowodowane ustawieniem niższych segmentów – odcinek szyjny będzie kompensował krzywizny znajdujące się poniżej – czyli w odcinku piersiowym i lędźwiowym.

Co wpływa na zwiększenie lordozy i kifozy?

Wpływ na ukształtowanie krzywizn kręgosłupa, czyli na przykład na zwiększenie lub zniesienie lordozy ma tak na prawdę wiele czynników – począwszy od tego w jaki sposób zaczynaliśmy raczkować i chodzić (oddziaływanie odruchów wieku niemowlęcego), poprzez wzorce napięcia mięśniowego wywołane predyspozycjami osobniczym i codziennymi nawykami (pozycje siedzenia, ergonomia pracy), częściowo dziedziczoną genetycznie budowę kośćca, osłabienie danych grup mięśniowych.
Natomiast między bajki należy włożyć opisywane  w wielu popularnonaukowych czasopismach, że zniesienie lordozy szyjnej może być spowodowane np. wypadkiem – jeśli nie ma złamań kręgów, to kościec, który przez wiele lat formował daną krzywiznę w przeciągu kilku sekund nie zmieni drastycznie swojego ustawienia- jest to po prostu niemożliwe, bo krzywizna formuje się przez lata.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *